Zabawni Klienci "pewnej" Infolinii
- część 1 -
KONSULTANT: w tej taryfie bedzie miał Pan szczyt od siódmej do dwudziestej...
KLIENT: to chyba po viagrze!
KLIENT: ja mam taki malutki problem
KONSULTANT: tak, słucham
KLIENT: zdeptałem swój telefon
KONSULTANT: powinien Pan wybierać numery bez zera
KLIENT: dokładnie tak robię
KONSULTANT: proszę podać mi numer jaki Pan wybiera
KLIENT: 072...
KONSULTANT: proszę wyjąć z aparatu kartę SIM
KLIENT: nie mogę tego zrobić, bo ręce mi się trzęsą
KONSULTANT: żeby zmniejszyć koszty na tym koncie, mogę jedynie zasugerować zmniejszenie ilości wykonywanych połączeń
KLIENT: aha, a na czym to polega ?
KLIENT: jak wyjadę na Hawaje, to ten telefon będzie działać ?
KONSULTANT: tak
KLIENT: a ten z domu ?
KONSULTANT: przepraszam czy Pan chce zabrać telefon stacjonarny ?
KLIENT: a który lepiej działa
KLIENT: proszę moje saldo przelać na konto bankowe, nr konta podaję...
KONSULTANT: jakie saldo ?
KLIENT: komórkowe prosze Pana, komórkowe...
KLIENT: przepraszam, ale ile naszczekałem do wczoraj ?
KONSULTANT: nie rozumiem
KLIENT: pytam o bieżący rachunek
KONSULTANT: dalej nie rozumiem
KLIENT: ile wydzwoniłem minut!
KLIENT: czy to z Panem rozmawiałem przed chwilą ?
KONSULTANT: nie, tu w infolinii siedzi sporo osób
KLIENT: a to w takim razie nie ma sensu, żebym Panu wszystko jeszcze raz tłumaczył
1 -
2